Translate

Translate

sobota, 28 marca 2015

KochamBts6

No i kolejny roldzialik, mam nadzieję że jest całkiem git lecz jak są jakieś złe opinie to proszę pisać
ja tam łatwo znoszę krytyke. Przepraszam za wszystkie błędy ortograficzne i życzę miłego
czytania :*
                                                                                             -Natasha 






6 Rozdział "Zawsze jest jakieś ALE"
Stałaś jak wryta, nie wiedząc co powiedzieć. A on ciągle patrzył w twoje oczy, stając bardzo blisko
przy tobie, wszyscy ludzie czekali co odpowiesz. W jednej chwili chciałaś powiedzieć tak...ale coś
ci nie pozwalało. Co jak złamiesz serce JiMin’owi? A jak złamiesz TaeTae jego malutkie serduszko?
Ale w jednym razie byłaś zauroczona w V tak, był szalony, ale przy tobie był inną osobą. I pasowało
ci to kim był, przecież za takiego go polubiłaś. Ale JiMin...przy nim czułaś się po prostu magicznie.
-Jesteś tam kwiatuszku?-zapytał, patrząc na ciebie z uśmiechem
-T-tak...strasznie mnie zaskoczyłeś-mówiłaś, patrząc w dół-ale przecież ty taki jesteś...
-Jaki jestem?-przybliżył się do ciebie o kilka centymetrów. Czułaś jak rumienią ci się policzki, był tak blisko, przecież od razu bez wahania byś powiedziała tak gdyby nie...sami wiecie kto...
-Czarujący-dokończyłaś
-Jak taki jestem, to przeczytaj wszystkie podpisy z kartek, w kolejności jak je znajdywałaś
Od razu chwyciłaś karteczki które miałaś w kieszeni i przeczytałaś ich podpisy, szeroko wytrzeszczając oczy
"Ja I TY Równa Się Serduszka<3"
Oj, od razu chciałaś go przytulić i jak chciałaś tak zrobiłaś. Robił dla ciebie takie piękne rzeczy, jeszcze
nikt tak się o ciebie nie starał od samego poznania. On miał taką nadzieję że już będziesz jego, na zawsze... Chciałaś już coś powiedzieć ale on nie dał ci dojść do słowa przez swoje.... Nawet nie spostrzegłaś się, a dotkną twojego policzka, przybliżył się i pocałował, o dziwo zapomniałaś o całym świecie. Wiedziałaś że przy nim możesz być bezpieczna, chciałaś żeby ta chwila i trwała i trwała.... Oczywiście wiedziałaś co robi, ale byłaś zdekoncentrowana też bardzo chciałaś tego pocałunku. Jak cię pocałował  usłyszałaś tylko jak wszyscy ludzie w około wymawiali samogłoskę "U". Oddalił się od ciebie a ty zostałaś w miejscu, przegryzając usta, wiedziałaś że i tak musisz się zgodzić już nawet nie raz myślałaś o tym jak to będzie z V.
-Tak-potrafiłaś wykrztusić tylko ten jeden wyraz
-Co tak?-on wiedział o co chodzi ale się jeszcze dopytywał, co za urwisek pomyślałaś sobie
-Chcę z tobą być-od razu uśmiechną się ale nie kończył się z tobą kłócić
-A kochasz mnie?-aż uchyliłaś trochę  usta, choć byłaś zdziwiona że zadał takie pytanie to i tak w tej chwili to  było dla ciebie oczywiste. Przy tym pocałunku poczułaś się jak byś była jego drugą połówką i pierwszy raz takie coś poczułaś.
-Tak
-Ale co tak?
-Kocham cię-odparłaś tak żeby każdy w około to słyszał
-A wiesz co-mówił powoli-ja się w tobie zakochałem od pierwszego spojrzenia
Tak się wzruszyłaś że w twoim szklanym oczku, zakręciła się łezka wzruszenia. Położyłaś swoje ręce do jego twarzy i przyciągnęłaś do siebie. Nawet nie stawiał oporów, a właściwie jakby miał skoro był w tobie zakochany. Zbliżyliście do siebie twarze w tym samym czasie, stykając przy
tym swoje noski, ale teraz ty go pocałowałaś. Gdy się od siebie oddaliliście, do domu wracaliście trzymając cię za ręce. A wszystko w około wydawało się takie proste, takie piękne, tak  jak wy w tej chwili. Gdy byliście chwilkę przed domem
-Mam jeszcze jedną niespodziankę dla ciebie-zakrył ci oczy i sprowadził w jakieś miejsce, którego najprawdopodobniej nie znałaś. Odkrył ręce z twojej twarzy, a w tedy zobaczyłaś...zobaczyłaś niewysokie wzniesienie na którym był koc, dookoła były kwiaty i wspaniale było  widać jak słońce zachodzi za nie wielką górką a wokół były kolorowe chmury. TaeHung usiadł na kocu ciągnąc cię za rękę
-Jaki piękny zachód słońca, i jeszcze to miejsce-patrzyłaś raz na słońce a raz na niego-jak znalazłeś to miejsce?
-Kiedyś tutaj przechodziłem i tak jakoś natchnęło mnie żeby tu zobaczyć-rękę położył na twoim ramieniu i się do ciebie przybliżył-powiedziałem  sobie że jeśli ktoś by miał zobaczyć to miejsce to tylko osoba na której bardzo będzie mi zależeć
-Ooo już wiem dlaczego się w tobie zakochałam-powiedziałaś to kadząc się na jego kolanach, i oboje patrzeliście na zachód słońca
-A zapomniałam się o coś zapytać-powiedziałaś jak już zaszło słońce-mogli byśmy nikomu na razie nie mówić że jesteśmy razem?
V to nawet nie zdziwiło, też tak na razie nie chciał krzyczeć całemu światu że jest z _______
-Dobrze, powiemy to jakoś za tydzień, a teraz choć wracamy do domu bo zaczyna się robić ciemno
Zadzwonił do ciebie telefon gdy akurat byłaś na dole z chłopakami, nie chciałaś odbierać ale to było z wytwórni więc odeszłaś trochę i odebrałaś
-Halo ______ mamy dla ciebie ganienia wiadomość dołączysz do zespołu BTS ale też czasami będziesz śpiewać jako wokalistka, przed chwilą zadzwonił do nas producent wznoszącej się gwiazdy i chciał żebyś z nim zrobiła teledysk i żebyś zaśpiewała z nim w duecie.
-Wspaniale, a jak ma na imię ta nowo wznosząca się gwiazda?-powiedziałaś z zachwytem ale tylko dlatego że cieszyłaś się z tego że będziesz w zespole z BTS
-A to już nie ważne, jutro się dowiesz
-Ale jutro miałam mieć próbę z BTS
-Tak ale będziesz miała później, przekaż im że próba będzie o 15.00 ale jak chcą mogą przyjść wcześniej żeby poszwę dać się po planie albo popatrzeć na ciebie, a ty przyjdź na 8.30 dobra ja kończę, pa-i od razu się rozłączył telefon. Podeszłaś do chłopaków i wszystko im powiedziałaś, od razu chcieli iść z tobą jutro o 8.30
Tylko dlaczego?
-Dobra chłopaki ja jestem zmęczona idę spać papatki-pożegnałaś się
-Dobranoc-od razu wyrwał się V
-Pa-a potem JiMin
Leżałaś w łóżku, nie mogłaś spać ciągle myślałaś jak to powiesz JiMin'owi i że musisz jutro porozmawiać z Kook'im oraz kto jest tą wschodzącą gwiazdą. Zasnęłaś
*Następny Dzień*
Jak wstałaś o 7.00, to musiałaś obudzić TaeTae więc podszedłaś, usiadłaś na jego łóżku i patrzyłaś przez chwilę na niego. Złapałaś za jego nadgarstek  i trzęsłaś nim wołając przy tym jego imię. A on zamiast wstać, złapał cię za biodra i wziął cię tak żebyś z nim poleżała jeszcze tylko na chwilkę.
-Nigdy cię już nie puszczę-szeptał ci do ucha, trochę cię to łaskotało
-Mogę tak się z tobą przytulać cały dzień-mówiłaś-ale teraz nie możemy się tak bawić
-Czyżby-brzmiało jak pytanie ale to nie było pytanie, nagle wziął cię i położył się na tobie, patrzeliście sobie w oczy, a on chciał cię pocałować w szuję.
-Tak-nagle zrobiłaś tak, że to ty na nim wylądowałaś, chciałaś wstać ale on trzymał cię za biodra i nie mogłaś się ruszyć.
-Zdaje mi się że ja w tej sprawie mam rację-mówił to z przekonaniem, nie chciał cię puścić-zostaniesz teraz ze mną na zawsze i będziesz tylko moja
-Nawet jeśli nie będziesz mnie tak trzymał to będę tylko twoja-powiedziałaś zbliżają swoje usta do jego ale nie pocałowałaś go-wiesz pocałuje cię  jeśli mnie puścisz
-To szantaż, ale niech ci będzie-powiedział a ty go w tym czasie pocałowałaś, on cię puścił-ale zobaczysz jeszcze na cały dzień wylądujesz w moich ramionach
-Dobrze, już nie mogę się doczekać-uśmiechnęłaś się
Po chwili byliście już wszyscy gotowi do wyjścia, jak szliście do wytwórni szłaś koło JungKooK'iego
-Cześć co tam?-tym razem to ON zaczął
-Nic jak wrócimy to możemy porozmawiać?
-Jasne, dla ciebie wszystko-oparł swoją rękę o twoje ramie dodając po chwili-przyjaciółko


Jak weszliście do studia, wszyscy poszli w inną stronę a ty i JiMin szliście do studia nagrań, nagle zatrzymałaś się a ktoś do ciebie podbiegł i cię przytulił, nie odwzajemniłaś uścisku. Nie wiadomo z kąt V się pojawił koło JiMina i wtedy V zżerała zazdrość jak cię zobaczył z tym typkiem,  a JiMin też nie poczuł się normalnie. Ale ty wiedziałaś kto to jest. To twój był przyjaciel, który wyznał ci miłość a ty nic do niego nie czułaś. Tak naprawdę nie chciałaś urywać z nim kontaktu  ale on ciągle mówił że jesteś piękna i takie różne, ciągle się do ciebie przybliżał więc musiałaś to zrobić. Ty nigdy nic do niego nie czułaś i nigdy nie będziesz. Ale było widać że on coś chyba jeszcze do ciebie czuje. Co on tu w ogóle robi? Już czuję kłopoty? Jak on mnie znalazł? Co sobie pomyśli V? przecież ja go nie chcę stracić... Odsuną się od ciebie, złapał cię za rękę i szybkim tempem pociągną za sobą, a ty chciałaś coś powiedzieć do dwóch chłopaków którzy stali strasznie zestresowani. Ale nie zdążyłaś czułaś jak zazdrosny wzrok twojego chłopaka ciągnie za tobą...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz